You are currently viewing Jak odkryłam dyskalkulię

Jak odkryłam dyskalkulię

“Dyskalkulia wiąże się nie tylko z typowymi działaniami dotyczącymi liczenia, ale również dotyczy trudności w przypadku tworzenia pojęć abstrakcyjnych, analizy porównawczej i prowadzenia szacunków, co jest problematyczne u dorosłych, których dotknęła dyskalkulia. Dyskalkulia u dorosłych często wywołuje zakłopotanie, trudno bowiem osobom postronnym zrozumieć, jak można mieć kłopot z prostymi działaniami matematycznymi w dorosłym wieku.”
To, że najprawdopodobniej mam dyskalkulię, odkryłam praktycznie w tym samym czasie, co świadomość spektrum autyzmu. Wtedy bowiem zaczęłam interesować się wszelkimi dysfunkcjami i nietypowościami. Od szkoły podstawowej miałam problemy z matematyką. Wygląda to tak, że sama sytuacja, w której mam do czynienia z liczbami sprawia, że mój mózg się wyłącza. Zwalnia. Nie umie współpracować z tymi danymi. Niestety, choć brak zdolności matematycznych był ewidentny, to jednak moje oceny nie były na tak niskim poziomie, aby skierowano mnie na jakieś diagnozy. Poza tym reszta przedmiotów szła mi w miarę dobrze i byłam uznawana za inteligentną. Specyficzne trudności w uczeniu się dotyczyły tylko cyfr.
Dlaczego jestem pewna, że mam dyskalkulię?:
gdy w dzieciństwie korzystałam z telefonów z tarczą, nigdy nie potrafiłam trafić w odpowiednie cyfry. Zawsze zadzwoniłam źle i za każdą próbą w inne miejsce. Członkowie rodziny musieli przychodzić i mi w tym pomagać. Oni zawsze dodzwaniali się prawidłowo;
robiłam i nadal robię błędy w najprostszych obliczeniach i nie tylko.. również chcąc zapisać jakąś liczbę, mając ją w głowie i przed oczami, finalnie zapisuję ją źle;
do dziś nie potrafię tabliczki mnożenia. Rodzina zawsze wpędzała mnie w dyskomfort, mówiąc, że ” to jest jak amen w pacierzu i jak cię w środku nocy obudzą, masz wiedzieć, ile jest 7×8;
do dziś nie rozróżniam tych dzióbków, co jest mniejsze, a co większe od;
nawet korzystając z kalkulatora, robię błędy i trafiam palcem w inne cyfry niż chcę;
nie rozumiem zadań tekstowych, ułamków, nawiasów, potęg, prawdopodobieństw i nie umiem obliczać podatków;
ciekawostka: jest jedna dziedzina matematyki, którą uwielbiałam, jest to geometria. Najprawdopodobniej istnieje w moim mózgu takie uwarunkowanie, które sprawia, że gdy widzę przestrzennie te figury i mogę to sobie zwizualizować, jestem w stanie to pojąć.
Jestem pewna, że nie zdałabym matury z matematyki. To, że nie zrobiłabym kariery w księgowości i bankowości, jest oczywiste. Jeśli czytasz to i jesteś księgową lub osobą o umyśle konkretnym i logicznym, spróbuj zdobyć się choć na odrobinę wyrozumiałości.
Otaczają nas ludzie o umysłach, o jakich nam się nie śniło.
Otaczają nas ludzie o problemach, o jakich nam się nie śniło.
Obok są ludzie, którzy nie są tępi ani nie popełniają błędów dlatego, że chcą ci uprzykrzyć życie.
Niestety. Światem nie rządzi dobroć, łagodność i empatia. Światem rządzą… liczby.
Doświadczam tego w mojej pracy, a odkąd wróciłam z urlopu macierzyńskiego 3 lata temu, jeszcze bardziej się pogorszyło. Prawdopodobnie z powodu długotrwałego stresu i niedoboru snu, wyczerpania opieką nad bliźniakami, zaburzeń OCD, nasilenia się objawów ADHD i obniżenia koncentracji, cała ta mieszanka zaowocowała jeszcze większą liczbą pomyłek.
Choć jestem humanistką, która poszła do pracy w kulturze, ja też muszę liczyć. I to częściej niż się wydaje. Limit cierpliwości dla mojej niedoskonałości wyczerpał się.
Ale ta przykra skądinąd okoliczność jeszcze bardziej MOTYWUJE mnie do działań samorzeczniczych, psychoedukacji, podjęcia ogromnego trudu studiów psychologicznych lub pedagogicznych i zostania diagnostą lub terapeutą. Do niesienia wsparcia i ulgi neuroatypowej mniejszości.
Nie mam na to papieru, bo nie znalazłam ośrodka, który diagnozuje dyskalkulię u dorosłych. No bo po co? Dzieci potrzebują pomocy w nauce, więcej czasu na egzaminach, a dorośli? Pod tym względem nawet lepiej mają dorośli z autyzmem, bo ich się diagnozuje.
Ale dyskalkulia jest faktem, tak jak faktem jest wiele innych uwarunkowań, które utrudniają ludziom życie i powodują masę cierpienia.
Przyjmij. Przetraw to.
Dziękuję za doczytanie do końca.
Niekompetentna Matematyczna Noga.
jpb

Dodaj komentarz